Kolejny sezon w ProLeague Polska dobiegł końca, tam w pierwszej dywizji zabrakło niewiele – bykom zabrakło zaledwie paru punktów, aby triumfować w 33. sezonie ProLeague Polska. Ważne jednak, że udało się zająć 2. miejsce, które premiuje grą w lidze Mistrzów. Więcej na temat udziału The Bulls Team w ProLeague Polska, pisaliśmy w tym artykule.
Przeprowadziliśmy wywiad z menadżerem sekcji EA Sports FC, princulą – O tym, kto jego zdaniem wygra aktualny sezon VPG Polska, jakie są ich cele na nadchodzący sezon w lidze mistrzów.
Cześć, na początku proszę przedstaw się naszym czytelnikom.
Siemanko, Dawid – 30 wiosen na karku, wielki fan gier FPS, czy każdego sportu zespołowego. Jestem menadżerem drużyny The Bulls Team, osobą, która nie gra, a patrzy na całokształt obiektywnym wzrokiem, tym samym „swoje” miejsce w drużynie, na boisku ustępując po prostu lepszym. Czym się zajmuję? Jest tego dość dużo, bo praktycznie wszystkim — Po analizy demek, organizację sesji treningowych/sparingowych, ewentualne przekładanie spotkań, bądź też wystawianie na czas składu na dany dzień, pod danego przeciwnika, przy tym formację. Jednakże przy pomocy tak wspaniałych osób, które mnie otaczają, bardzo fajnie potrafimy dzielić te obowiązki, a chłopaki w niektórych kwestiach bardzo mnie odciążają.
Jak powstał klub The Bulls Team?
Rywalizacja, emocje, współpraca — Czyli trzy piękne czynniki, które spowodowały chęć „uderzenia” w wirtualne kluby, rywalizację 11 na 11’stu. Od małego poświęcałem czas na grach tego typu, nigdy nie skupiałem się na grach i trybach „single player”. Swoją przygodę z rywalizacją zaczynałem od GTA San Andreas multiplayers, czy też MTA i trybu „bomb da base” prowadząc drużynę i rywalizując 5 na 5, później to wszystko przeniosło się na znany tytuł, jakim jest „Counter Strike”, czy też Valorant z początku prowadząc drużynę jako In Game Leader (prowadzący) z mniejszymi sukcesami, aż w końcu z wiekiem odpuszczając wszystko, przenosząc się na trenerkę w ów dywizjach. Grając hobbistyczne w fifkę w praktycznie każdą część, finalne od FIFA 22/23 dowiedziałem się o trybie wirtualnych klubów, idąc w tym kierunku i tworząc swój pierwszy projekt, jakim był Onyx Lions na PC. Jako świeży projekt udało nam się na dzień dobry przywitać fajnie z ligą, gdyż praktycznie sezon pierwszy zakończyliśmy tuż za podium, a gdyby raporty dobrze były dobrze wypisane, mielibyśmy 3 miejsce — Przygodę z tym wszystkim chciałem kontynuować również w EA FC 24 i tak też się stało, ale pod nazwą The Bulls Team, czyli nazwy, z którą pod moją wodzą rywalizowała na różnych dywizjach na przestrzeni lat. Mimo że obudziłem się dość późno z budową składu, jak również projektem w EA FC 24 wykonaliśmy kawał świetnej roboty, w pierwszym sezonie mogliśmy już awansować do 1 ligi, tak się jednak nie stało, ale jako świeży projekt zakończyliśmy sezon w czołówce, po odpowiednich wzmocnieniach, analizach następny sezon to było już wicemistrzostwo 2 ligi, a w 3 sezonie VPG jako beniaminek ponownie byliśmy TOP4 ekipą — tym razem najwyższej klasie rozgrywkowej, więc jak na świeży projekt, który ciągle goni gdzieś tych starych wyjadaczy, myślę, że jest nie źle, a będzie jeszcze lepiej.
Kilka tygodni temu rozgrywaliście spotkanie na FC Basel eSports, czy do takich spotkań podchodzisz jak do każdego innego jako właściciel czy są troszkę inne emocje, z racji ze to sekcja esportowa uznanego Szwajcarskiego klubu?
Wiesz, co, nie zważamy zbytnio na to na kogo gramy, czy to bardzo utytułowana drużyna na scenie, czy to świeży projekt, z którym mierzymy się o jakieś punkty — z każdym musimy grać, jak również chcemy wygrywać, przy tym fajnie się „bawiąc” we wspólnym gronie, w wybitnej atmosferze.
Czy to ty stawiasz cele całej dywizji EA FC, czy może jednak kapitan?
Oczywiście, że ja, ale staram się otaczać i współpracować, z których ludźmi łączą wraz ze mną wspólne cele, ludźmi, którzy gdzieś wierzą w moją ideologię prowadzenia drużyny i są gotowi dla niej poświęcać swój czas, a na przestrzeni lat raczej potrafiłem udowodnić, że jak za coś się biorę, to za tym idą sukcesy i jak wspominałem wyżej — przy pomocy innych osób, z naszymi wspólnymi celami wszystko jest do osiągnięcia. Cele na ten sezon w VPG? Tak jak każdy kolejny sezon — Podium. Raczej nie jesteśmy jeszcze na etapie, by myśleć realnie o fotelu lidera, aczkolwiek w następnym sezonie czy też w szóstym sezonie ten cel może stać się realny. Niedawno co do defensywny gotowej na pierwszą ligę dołożyłem ofensywę, ale widzę brakujące dwa elementy w całej układance w której jak myślę, że połączę, to będziemy mogli ten cel stawiać wyżej. By ogarnąć blok defensywny, potrzebowałem dwa sezony — teraz trzeci i czwarty sezon opiera się na formacji ofensywnej, więc tak jak mówię. W następnym sezonie bądź jeszcze kolejnym możemy się realnie zbliżyć do wyjadaczy, którzy swoimi projektami są dłużej na scenie.
W ProLeague Polska zabrakło wam zaledwie jednego punkty, aby zostać mistrzem 33. sezonu pierwszej ligi — to musi być niezły niedosyt, prawda?
Niedosyt zawsze będzie, szczerze nie sądziłem, że uda się tę ligę zakończyć tak wysoko. Pierwsze mecze, jak również tygodnie ProLeague traktowałem jako poligon doświadczalny, łączenie puzzli przed zbliżającym się sezonem VPG, dlatego też większość sezonu byliśmy gdzieś w granicach środka tabeli, mimo wszystko w rewanżach zwycięstwa na tak utytułowane drużyny jak Cunning Foxes 2:0, czy też Illegal wygrywając 2:1, mocno przybliżył nas do czołówki, dopełnienie formalności i wygrywając praktycznie wszystko, nie przegrywając żadnego meczu, pozwoliło nas wypchnąć na podium, finalnie kończąc sezon tak wysoko. Jestem mega dumny z wykonanej pracy, ale przede wszystkim najbardziej dumny jestem z chłopaków, że potrafili odwrócić nie jedne losy spotkania, jak również walczyć do końca, z fajnym efektem, bo oglądać ich w tej lidze to była czysta przyjemność.
Jakbyś miał wytypować drużynę, która wygra ten sezon VPG Polska (1. liga), to która drużyna by to była?
Ciężko bardzo wytypować konkretnie jedną drużynę, generalnie sporo będzie zależeć od nas i od zespołów które zajmują miejsca 5-8, ponieważ są to drużyny, które potrafią zaskoczyć, a w odpowiednim dniu dla nich nawet urwać 3 punkty. Obecnie trwają rewanże. GSK eSport idzie jak walec, rozjeżdża swoich rywali, jednakże w historii 1 ligi nie wygrali na nas jeszcze spotkania, co może spowodować urwanie im punktów, jeśli drużyny z 2-3 miejsca nie potracą punktów, a wygrają z nami, to w ten sposób mogą przeskoczyć ich. No i nie zapominajmy, że w wyścigu o fotel lidera jest również Cunning Foxes, które fajnie się wzmocniło w tym sezonie ciekawymi osobami, a nasze mecze to prawdziwy rollercoaster. Raz wygrywa jeden, raz drugi, albo kończymy mecz remisem. Nie zdziwiłbym się, gdyby kolejny raz tytuł zdobyła drużyna Illegal Esports — póki co zremisowaliśmy z Nimi dwukrotnie, ale to jest zespół podobny do reprezentacji Niemiec, czy też Bayernu Monachium, czyli możesz grać dobrze, ale koniec końców ligę wygrywa Illegal, przepychając gdzieś te punkty, ciesząc się końcowym rezultatem. W tym sezonie mimo wszystko trzymam kciuki za GSK eSport, uważam, że zasługują w końcu na mistrzostwo 1 ligi jak nikt inny. W każdym bądź razie, my też nie powiedzieliśmy ostatniego słowa.
Możemy się zabawić w małego typera? Kto twoim zdaniem awansuje z drugiej ligi na koniec sezonu, a kto spadnie z pierwszej ligi?
Pewnie znienawidzą mnie te drużyny, jak również ich kapitanowie, ale napiszę szczerze i obiektywnie — uważam, że podczas rewanżów dół tabeli trochę się zmieni, a finalny wyścig spod topora przegra drużyna MF Killers, spadając wraz z HYPNO, które jest zbanowane w rozgrywkach, a w barażach o 1 ligę będzie brać udział Angry Panthers z The Separatists, Sepki wygrają ten bój, a pantery spadną. Dlatego uważam, że YNG SKiLLZ się podniesie, Angry Wolves również, jednak tamte dwie drużyny będą notować wysokie porażki, co zaprowadzi ich do drugiej ligi. Z 2 ligi jak bym miał wyłonić drużyny do awansu, to The Separatists po barażach, Loco Villanos, jak również Dark Ritual, które wykonało w ostatnim czasie spory progres i ten projekt zapowiada się dość ciekawe.
W strukturach ProLeague kolejny sezon będziecie reprezentować Polskę w lidze mistrzów — jakie to uczucie, jakie są wasze cele?
Finał, czy się uda tym razem? Wydaje mi się, że tak. Jeśli uda mi się pozbierać 2 brakujące elementy do tego czasu, to jestem sporym optymistą. Nabyte doświadczenie podczas rozgrywek VPG Elite, jak również wcześniejszej edycji Ligi Mistrzów od ProLeague pokazało jak mamy grać na ekipy z Europy, z jakimi ludźmi.
Czy planujecie jakieś ruchy transferowe na ten moment?
Oczywiście, są w zespole jeszcze pozycję, w których możemy zawiesić poprzeczkę wyżej, lub ludzie się zwyczajnie wypalają, mniej angażują, czy też notują spadki formy, więc wzmocnienia są nieuniknione.
Dziękuję za poświęcony czas, chcesz może dodać coś od siebie?
Pozdrawiam wytrwałych, którzy przeczytali całość, również całą redakcję SuperionGG, fajnie, że są takie osoby jak Wy — Które lubią to co robią, również całą drużynę. Jestem mega dumny z chłopaków z każdym kolejnym sezonem, miło poświęcać czas dla nich, współpracować i spędzać czas. Mimo kwasu, przepychanek, mamy również nadzieję, że na scenie znajdą się osoby doceniające pracę, jaką wykonujemy na wirtualnych boiskach, jak również doceniać będą tak, jak i w jakim kierunku projekt, jakim jest The Bulls Team zawsze zmierzał, bo łatwo jest coś krytykować, znacznie wszystko się zmienia, gdy to ktoś musi poświęcić trochę więcej czasu i wytrwale coś prowadzić — z sukcesami większymi, bądź mniejszymi. Pozdro.
Jeszcze raz dziękujemy za poświęcony czas, a was zachęcamy do śledzenia social-mediów The Bulls Team, gdzie będziecie mogli czytać na temat ich poczynań w VPG Polska czy nadchodzących rozgrywkach ligi Mistrzów ProLeague.
Na ten moment możemy zdradzić, że w związku z zakończeniem kolejnego sezonu ProLeague Polskas przeprowadzimy jeszcze 2 wywiady. Kolejny pojawi się pod koniec bieżącego miesiąca lub na początku kolejnego.
The Bulls Team (facebook)